W wyścigu kwantowym startują trzy grupy zawodników: giganci technologiczni traktujący temat strategicznie, wyspecjalizowane firmy kwantowe (często notowane na giełdzie) oraz państwa, które finansują badania jak niegdyś program kosmiczny. Poniżej najważniejsi gracze — stan na 2026 rok.
Giganci technologiczni
IBM — najbardziej konsekwentny gracz: publiczna mapa drogowa realizowana od lat, procesory nadprzewodzące (133-kubitowy Heron, eksperymentalny 1121-kubitowy Condor), największa chmura kwantowa i najpopularniejsza biblioteka programistyczna Qiskit. Cel: komputer z korekcją błędów (projekt Starling) około 2029 roku.
Google (Quantum AI) — autor głośnych demonstracji „przewagi kwantowej” (Sycamore, 2019) i procesora Willow (2024), który jako pierwszy pokazał, że dokładanie kubitów może zmniejszać liczbę błędów — kluczowy kamień milowy korekcji błędów.
Microsoft — gra va banque na kubity topologiczne (procesor Majorana 1, 2025) i jednocześnie buduje platformę chmurową Azure Quantum, udostępniającą maszyny partnerów, m.in. Quantinuum i Atom Computing.
Amazon i Nvidia — Amazon udostępnia cudze maszyny w chmurze (Braket) i rozwija własny układ z korekcją błędów (Ocelot, 2025). Nvidia nie buduje kubitów, ale jej superkomputery i platforma CUDA-Q stały się standardem w hybrydowych obliczeniach kwantowo-klasycznych.
Wyspecjalizowane firmy kwantowe
- Quantinuum (Wielka Brytania/USA) — powstała z połączenia Honeywell Quantum i Cambridge Quantum; pułapki jonowe o rekordowej jakości, wyceniana na miliardy dolarów.
- IonQ (USA) — pierwsza czysto kwantowa spółka na giełdzie (2021); pułapki jonowe, agresywne przejęcia w dziedzinie sieci kwantowych.
- D-Wave (Kanada) — pionier komercjalizacji: wyżarzacze Advantage z ponad 5000 kubitów, realni klienci w logistyce i harmonogramowaniu.
- PsiQuantum (USA) — fotonika; zamiast małych prototypów buduje od razu maszynę docelową z milionem kubitów, z fabrykami wspieranymi przez rządy Australii i USA.
- Rigetti, QuEra, Pasqal, Alice & Bob, IQM — mniejsi, ale liczący się gracze; IQM (Finlandia) i Pasqal (Francja) to czołówka europejska.
Państwa i regiony
Chiny inwestują największe publiczne pieniądze (szacunki: kilkanaście miliardów dolarów) — mają własne procesory (seria Zuchongzhi), satelitę do komunikacji kwantowej i tysiące kilometrów łączy QKD. USA koordynują wysiłki ustawą National Quantum Initiative i ograniczają eksport technologii. Unia Europejska prowadzi program Quantum Flagship i buduje infrastrukturę EuroQCI; silne ośrodki to Holandia (Delft), Niemcy, Francja i Finlandia. W Polsce działają m.in. Centrum Kompetencji Kwantowych, spółka Creotech (technologie satelitarne i kwantowe) oraz zespoły akademickie współtworzące europejskie projekty; w Poznaniu (PCSS) zainstalowano jeden z pierwszych w regionie komputerów kwantowych IQM.
Jak czytać ten rynek?
Nie warto porównywać firm po samej liczbie kubitów — 1000 słabych kubitów znaczy mniej niż 50 znakomitych. Lepsze pytania brzmią: jaki jest poziom błędów? czy firma pokazała działającą korekcję błędów? czy ma wiarygodną mapę drogową i klientów płacących za realne projekty? Wspólny cel całej branży jest jeden: komputer kwantowy odporny na błędy (ang. fault-tolerant), spodziewany — według najodważniejszych deklaracji — na przełomie tej i przyszłej dekady.